Fizjoterapia koni

Wszystko co związane z fizjoterapią koni - kontuzje, sposoby ich rehabilitacji, ciekawe przypadki, porady, urządzenia przydatne w leczeniu, końska anatomia i wiele, wiele więcej.

Wpis

środa, 11 marca 2015

15 wspaniałych :)

Wiosna, wiosna ach to ty... czas najwyższy obudzić się z zimowego letargu i nadrobić zaległości :) Sześć miesięcy temu pisałam o spełnionych marzeniach - dziś potwierdzam z pełnym przekonaniem - moje spełniają się ponad moje oczekiwania! Szkoła Fizjoterapii Koni ruszyła z kopyta 15 stycznia i nabiera tempa :)

Zgodnie z planem wiedzę z zakresu fizjoterapii koni zdobywa 15 słuchaczy - 14 przedstawicielek płci pięknej i jeden rodzynek (bardzo spory rodzynek - będzie się specjalizować w koniach równie sporych - m.in Shire ;)

Szkoła Fizjoterapii Koni

Wiedzy do przekazania jest ogrom. Kilka lat pracy w zawodzie, setki (czasem się zastanawiam czy ta liczba już nie przekroczyła magicznej bariery tysiąca ;) przebadanych i wymasowanych koni... 4 dni intensywnej pracy umysłowej i praktycznej. Jest o czym opowiadać i o czym mówić. Temat rzeka. Ale do października spokojnie damy radę omówić wszystkie aspekty fizjoterapii koni.

Jesteśmy już po 3 zjeździe. Moje odczucia i spostrzeżenia?

Jestem niesamowicie szczęśliwa i dumna!!!

Szczęśliwa - spełnia się moje marzenie, dzięki czemu wciąż nie pracuję, a jedynie spełniam swoje pasje :) Bo dzięki mojemu marzeniu spełnia się marzenie moich 15 wspaniałych!!! Bo dzięki niemu tysiące koni będzie co roku wracać do pełni sił i żyć bez bólu! Ruszyłam machinę, której nie zatrzyma już nikt! Do dziś praktycznie sama walczyłam o dobrą pozycję fizjoterapeutów na polskim rynku i uznanie masażu jako formę leczenia - a nie przyjemności. Jesienią wojowników będzie już 16 :)

Szczęśliwa bo w ostatni weekend zobaczyłam szczęśliwe twarze moich 15 wojowników :) Po gruntownych ćwiczeniach na "sztucznym koniu" zaczęli praktykę na żywo. Jako pierwsze skorzystały z masażu głębokiego konie na Partynicach we Wrocławiu. Nie sądziłam, że moja praca da mi jeszcze większe szczęście, niż to jakim jest wyzdrowienie pacjenta, a jednak...życie zaskakuje nas cały czas! Już na zawsze zapamiętam radość na ich twarzach, szczerą, kiedy po 1 masażu przyszli z powrotem do swoich pacjentów i stwierdzili namacalnie, że każdy z nich czuje się lepiej :) Aż się nie mogę doczekać kolejnych edycji i kolejnych Słuchaczy, którzy poprzez swoją pracę będą sprawiać radość także mnie. Mam już mega wypasiony pakiet VIP na szczęście do końca życia :)

Dumna, bo dzięki mojej zawziętości, wytrwałości, zapałowi i pracowitości tworzę historię polskiej fizjoterapii koni, o której za kilkadziesiąt lat będą czytać nowi adepci jeździectwa i fizjoterapeuci. W końcu już na zawsze pozostanę pierwszą masażystką w Polsce, która wykonywała masaż głęboki :) Na szczęście już niedługo nie będę jedyna ;)

Kim są? To wspaniali ludzie, dla których konie to pasja i sposób na życie, którzy chcą połączyć pracę ze swoją miłością do zwierząt i być profesjonalistami tak jak ja. Mamy iście międzynarodowe towarzystwo. W Polsce pracować będzie zaledwie 11 z nich (zaledwie, bo mój plan miał większe założenia ;) Będą godnie propagować masaż głęboki Happy Horse Massage w Londynie, Amsterdamie, Berlinie i Dublinie. Wieść o zbawiennej mocy masażu Happy Horse Massage dotrze zatem do najdalszych zakątków Europy :)

3 zjazdy - 3 wykładowców. Gośćmi - wykładowcami na naszych zajęciach byli m.in. Dyrektor Toru Wyścigowego na Partynicach Jerzy Sawka, Dyrektor Rekreacji na Torze Wyścigów Konnych Viktoria Pietkiewicz oraz specjalistka od żywienia mgr. Paulina Szybieniecka. Każdy z nich przekazał wiedzę niezbędną do pracy w zawodzie fizjoterapeuty koni. Pracy pełnej zrozumienia dla koni i ich potrzeb. Uważam bowiem, że dobry fizjoterapeuta powinien być w stanie "ogarnąć" temat problemu całościowo. Czasem nadmierne spięcie wynika z problemów behawioralnych koni, czasem ze złej diety. Aby być profesjonalistą nie wystarczy tylko dobrze masować, trzeba myśleć i działać holistycznie, by móc uzdrowić nie tylko ciało ale i duszę pacjenta, a czasem i jego właściciela.

Szkoła Fizjoterapii Koni to nie tylko miejsce, gdzie przekazujemy rzetelnie wiedzę i dzielimy się praktyką zdobywaną przez lata. To także drugi dom, zarówno mój jak i całej 15. Jesteśmy jak jedna wielka rodzina :) I mam nadzieję, że tak już pozostanie na wiele, wiele lat :) A "Pan Koń-gąbka" zostanie oprawiony w ramkę i będzie gościł naprzemiennie w domu każdego z absolwentów aż w końcu zawiśnie w moim gabinecie w miejscu, które dopiero jest w planach, ale za 5 lat ujrzy światło dzienne ;)

Szkoła Fizjoterapii Koni

Więcej ciekawych historii o NAS już wkrótce :)



Szczegóły wpisu

Tagi:
Autor(ka):
happyhorsemassage
Czas publikacji:
środa, 11 marca 2015 22:45

Polecane wpisy